Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą dziecko

Ośmiorniczki

Ostatnio w mojej rodzinie prawdziwy boom dzieciowy :D Pierwszą ośmiorniczkę zrobiłam dla najmłodszego synka, a później już poszło ;) Kolejne powstawały, jako upominki dla nowych członków rodziny lub maluszków przyjaciół. Czasem dostawałam pytania jak najlepiej suszyć ośmiorniczki po praniu. Oto mój sposób :D A to moje ostatnie cudo 💚 zrobione dla maleńkiej Oleńki, która urodziła się kilka dni temu. Uwielbiam je robić 💙💚💛💜

Żaba

- Zrobisz mi żabę? - zapytała koleżanka :) - No jasne :D I tak właśnie zabrałam się do dziergania żaby. Pojechałam do pobliskiej pasmanterii i znalazłam idealnie żabi kolor. Żabka miała być mała, więc włóczka musiała być odpowiedniej grubości. Padło na Divę. Jak to u mnie zazwyczaj bywa, nie miałam wzoru, ale pomysł w głowie. Zaczęłam od łapek, bo to takie maleństwa, a przyznam, że nie przepadam za takim "dziubdzianiem" :D Ostatecznie żabcia ma 14cm, więc jest idealna do rączek kilkumiesięcznego bobasa :) Doszły mnie słuchy, że mała właścicielka jest zachwycona nową zabawką, co mnie bardzo cieszy :)

Żyrafa

Od lat jestem fanką amigurumi. Podziwiam prace, gdzie każdy detal jest pięknie wykonany i dopracowany. Jednak sama jakoś nie potrafiłam się zabrać za zrobienie "czegoś swojego". Co jakiś czas przeglądałam tylko inspiracje. Moim głównym faworytem i pokusą od wielu miesięcy była pewna żyrafa. Darmowy wzór dostępny jest na stronie Amigurumi Today, gdzie znajduje się prawdziwa kopalnia wiedzy na temat tej techniki. Zdecydowałam się na kolorystykę biało-żółto-szarą. Takie miałam włóczki, więc do testów stwierdziłam, że wykorzystam, co mam. Działałam głównie wieczorami, więc nawet nie wiem ile czasu mi to łącznie zajęło. Ale w końcu zaczął powstawać mój pierwszy Pan Żyraf :D A oto Pan Żyraf w całej okazałości 💙 Włóczka: YarnArt Jeans Szydełko: 2,5mm Wysokość - ok. 38cm Lubicie szydełkowe zabawki? A może sami takie dziergacie? Podzielcie się linkiem w komentarzu - chętnie zobaczę Wasze :)

Kocyk Leosia

Dziś kilka słów o moim  pierwszym szydełkowym kocyku 💙 Dziergam od lat, ale nigdy nie było odpowiedniego pretekstu, by stworzyć kocyk, a tak już mam, że nie lubię robić do szuflady... Dopiero wiosną stwierdziłam, że mój synek nie ma żadnego przejściowego okrycia, więc przejrzałam zapasy włóczkowe i znalazłam odpowiednią kombinację kolorów. Kocyk postanowiłam zrobić z włóczki Yarn Art Jeans, szydełko 3,5mm. Wzorów można znaleźć całkiem sporo, jednak mnie zainteresował standard - czyli kwadrat babuni (granny square). I tak jak początkowo nie byłam przekonana, tak w momencie zmiany kolorów coraz bardziej byłam zadowolona z decyzji 😃 Kocyk ma 75 cm x 75 cm i do wózka jest idealny 😊 Lubicie dziergać kocyki? Mi się to bardzo spodobało, więc to nie jedyny, który powstał u mnie w tym roku 😍 O drugim niebawem, a tymczasem miłego dnia 😉

Łapacz snów

Ostatnio bardzo popularne zrobiły się ozdoby pokojów w formie łapaczy snów. Osobiście bardzo je lubię i myślę, że dobrze dobrane mogą stanowić fajny akcent. Tak naprawdę nadają się zarówno do pokoju dziecięcego, jak i sypialni czy nawet salonu. Wszystko zależy od stylu, w jakim urządzone jest wnętrze :) U mnie powstało kilka łapaczy, robiłam też bazy, którą klienci sami ozdabiali. Do łapaczy wykorzystywałam gotowe obręcze - białe, metalowe. Dostępne są w bardzo wielu rozmiarach. Wiem, że czasem używane są tamborki. Dla mnie metalowe bazy są delikatniejsze, bo po obrobieniu stają się niewidoczne, a na tym mi zależało. Środek stanowią serwetki robione z kordonka lub włóczki bawełnianej, w zależności na jakim efekcie mi zależało. Ostatni łapacz został wykonany na akcję charytatywną i bardzo cieszy, że został bardzo szybko zakupiony :D Dowiedziałam się nawet, że niektórzy żałowali, że się spóźnili... Miłe :)

Kołowy debiut

Nareszcie trochę chłodniej! Lubię ciepło, ale takie do 25 stopni max :D Wczoraj skończyłam komplecik jesienny dla córki. Rękodzieło ma chyba to do siebie, że wyprzedza się pory roku. Choć przyznam, że zdecydowanie lepiej czułam się robiąc w lutym letnie czapeczki niż latem jesienny komplet ;) Do rzeczy... W zeszłym roku miałam okazję podziwiać prace wykonane na kołach dziewiarskich (knitting loom). Zastanawiałam się nad kupnem podobnego "sprzętu", jednak zawsze coś i w końcu jak do tej pory nie kupiłam. Ale okazało się, że dzięki spotkaniom w Klubie Rękodzieła poznałam pewną wspaniałą osóbkę, która owe kółka posiada :) I tak dzięki Karolinie z Nitkowego Świata mam okazję je przetestować. To dzięki niej wiem, jak się w ogóle na nich pracuje. Dziękuję :* Z Karoliny pracami możecie zapoznać się tu - Zapraszam :) Pierwszy komin postanowiłam zrobić dla córki. Miałam trochę włóczki kupionej na kocyk, który niestety ostatecznie nie powstał, więc postanowiłam ją wykorzystać. ...

Ażurowy kapelusik :)

Dzieci spały, a ja nocą szydełkowałam i wyszedł taki kapelusik :) Tym razem większy rozmiar, więc moja mała modelka mogła się wykazać. Uwielbia pozować, więc nie musiałam jej długo namawiać :)

Szydełkowe początki

Moja mała córeczka dziś kończy 5 lat! A dopiero co się urodziła ;) To w dużej mierze dzięki niej wróciłam do szydełkowania po latach przerwy. W czasie ciąży musiałam dużo czasu spędzić w domu, więc coś trzeba było robić, bo przecież w tv i tak w kółko to samo. Odszukałam szydełka, jakieś stare włóczki i powstała pierwsza czapeczka dla mojej małej księżniczki :) Później pojawiły się kolejne, już nie tylko dla niej. Kilka przedstawiam poniżej. Dla dziewczynek... I coś dla chłopców... Większość czapeczek niestety poszła w świat bez fotek, ale teraz już jestem wyposażona w odpowiedni aparat, więc niedługo podzielę się z Wami nowościami :)