Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą czapka

Kolejne bransoletki i powrót do maszyny po latach...

Wiosna za oknem. Od razu człowiek lepiej się czuje :) Po kilku tygodniach intensywnych poszukiwań udało nam się kupić rowerek dla synka, córki rowerek po serwisie, więc nareszcie możemy w pełni korzystać z pogody, a rowery stały się naszym głównym środkiem lokomocji :D Na szybko powstała wiosenna czapeczka dla córeczki :) Nadal powstają kolejne bransoletki... 28.01 29.01 30.01 31.01 1.02 2.02 3.02 4.02 5.02 6.02 Trochę się uzbierało, więc nie będę Was zarzucała wszystkimi od razu.  Niedługo kolejne. Między innymi drewniane :)

Komplet w warkocze

Postanowiłam się zmobilizować i po kolei podzielić się wytworami z ostatnich tygodni. Zaniedbałam bloga, ale dużo się działo i rzadko w ogóle włączałam komputer... Tak jak pisałam w poprzednim poście < klik > koleżanka poprosiła mnie o komplet w warkocze. Czapka i komin. Ustaliłyśmy, że włóczka ma być niedrapiąca, wełna odpadła, więc postanowiłam przetestować HIMALAYA Everyday... Tyle dobrego o tej włóczce słyszałam, że nie mogłam się dłużej opierać. I jak tylko wzięłam ją w dłonie wiedziałam, że to był dobry wybór. Włóczka jest baaaardzo przyjemna, delikatna, miła... Aż chciałoby się nią otulić :) Baza kompletu... Następnie przyszła kolej na wybór dodatków do czapki. Z założenia miał być różowy pompon i kwiatki. Powstało zatem kilka wersji... Okazało się, że jak już powstały powyższe wzory, to jednak kolor różu wybrany przez koleżankę nie do końca pasuje do kurtki jej córki... Debatowałyśmy nad różnymi możliwościami i ostatecznie wyszła taka czapa... ...

Druty, czyli moja nowa wielka miłość :)

Tak, zdecydowanie zakochałam się w drutach :D Od lat lubiłam szydełko, na drutach próbowałam przed laty, ale szło mi strasznie wolno. Nie będę pisała, co czułam gubiąc oczka... ;) Szydełko jest jednak łatwiejsze, nawet jeśli oczko spadnie, to bez problemu można błąd naprawić... Ale od pewnego czasu dojrzewałam do kolejnej próby okiełznania drutów. Aż w końcu pojawiła się okazja, koleżanka zapytała, czy nie zrobiłabym czapki dla jej córki, ale koniecznie w warkocze... Hmmm... Warkocze niby na szydełku też można, ale te na drutach są jednak o wiele ładniejsze... I tak mnie zmobilizowała do nauki :) Jako wzór powstała moja pierwsza czapka, robiona bez schematu, bo schematów na druty czytać nie umiem. Za to mam cudowne koleżanki w klubie rękodzieła! Jedna podpowiedziała jak po kolei robić czapkę z nausznikami, druga pokazała jak się robi warkocze :) Efekt moich testów wygląda tak... Zbieranie oczek też robiłam na wyczucie i wyszło całkiem dobrze :) Podsumowując: czapka ...

Po przerwie...

Witajcie:) Nie było mnie kilka tygodni na blogu, ponieważ wakacje zakończyłam z hukiem... Hukiem komputera roztrzaskiwanego o podłogę :/ Pracowałam jak lubię, w fotelu, z komputerem na kolanach... No i nagle wstałam zapominając, że komputer jest na kablu... Trzymałam go jedną ręką, bo w drugiej oczywiście była jakaś robótka i szydełko i niestety nie dałam rady. Nie było to pierwsze takie wstawanie, ale po raz pierwszy kabel się nie wypiął :/ eh, nie muszę chyba pisać, jaka byłam zła... Tym bardziej, że na dysku tysiące schematów, które od miesięcy obiecywałam sobie zgrać na dysk zewnętrzny, ale zawsze było coś ważniejszego... Diagnoza : uszkodzony dysk i matryca... W każdym razie dzięki mojemu zdolnemu M mam znów swój komputerek. Dokładniej to zewnętrzną jego część, bo w środku sporo się pozmieniało :) Ale skoro nie spędzałam tyle czasu przy komputerku, to mogłam działać :) Bransoletki szydełkowe... Bransoletka na krośnie... Czapeczka dla synka... Znal...

Kołowy debiut

Nareszcie trochę chłodniej! Lubię ciepło, ale takie do 25 stopni max :D Wczoraj skończyłam komplecik jesienny dla córki. Rękodzieło ma chyba to do siebie, że wyprzedza się pory roku. Choć przyznam, że zdecydowanie lepiej czułam się robiąc w lutym letnie czapeczki niż latem jesienny komplet ;) Do rzeczy... W zeszłym roku miałam okazję podziwiać prace wykonane na kołach dziewiarskich (knitting loom). Zastanawiałam się nad kupnem podobnego "sprzętu", jednak zawsze coś i w końcu jak do tej pory nie kupiłam. Ale okazało się, że dzięki spotkaniom w Klubie Rękodzieła poznałam pewną wspaniałą osóbkę, która owe kółka posiada :) I tak dzięki Karolinie z Nitkowego Świata mam okazję je przetestować. To dzięki niej wiem, jak się w ogóle na nich pracuje. Dziękuję :* Z Karoliny pracami możecie zapoznać się tu - Zapraszam :) Pierwszy komin postanowiłam zrobić dla córki. Miałam trochę włóczki kupionej na kocyk, który niestety ostatecznie nie powstał, więc postanowiłam ją wykorzystać. ...

Lato w pełni

Uffff... Jak gorąco... Nareszcie! :D Wiem, wiem, dobrze mi tak mówić, skoro nie muszę na ten upał wychodzić :P Ostatnie kilka dni spędziłam dziergając na tarasie, na szczęście jest tam przez większość dnia cień, więc w takie upalne dni to cudowne miejsce :) Z jednej strony nie muszę się prażyć na słonku, z drugiej - mam widok na moje szkraby, którym upał wydaje się nie przeszkadzać ;) Chwilkę temu mieliśmy burzę, ale jak tylko przestało padać skorzystałam z obecności córki i zrobiłam zdjęcia nowej czapy. Bawełna 100% Szydełko 3mm ażurek i 2,5mm wykończenie. Serduszko dla mamusi... I moja córcia - portrecik :) A teraz wracam do bieżnika :)

Czapeczki po raz kolejny :)

Męczyłam i męczyłam aż w końcu wymęczyłam ;) A wszystko przez to, że miały być gotowe na połowę maja... Tak już jakoś mam, że jak mam za długi termin to praca jakoś mi nie idzie... Chyba muszę działać pod presją czasu :) Przechodząc do rzeczy... Wiosenno letni kapelusik wykonany z bawełny 100%, szydełko 3mm. Na kwiatku przysiadł motylek :) Druga czapa wykonana jest z włóczki Jeans (Yarn Art), którą odkryłam w tym roku i zdecydowanie zgadzam się z moimi szydełkowymi koleżankami, że na wiosenne i jesienne czapy jest idealna! Czapa robiona szydełkiem 3,5mm. Po czapeczkach zabrałam się za serwetkę i nareszcie postanowiłam nauczyć się łączenia elementów, ale o tym w następnym poście :)

Czapeczki bawełniane :)

Uwielbiam bawełnę! Zaczynałam od Alminy 169m/50g i tego typu bawełna nadal pozostaje moją ulubioną włóczką. Obecnie w pasmanterii, w której się zaopatruję, dostępna jest Begonia i z tej właśnie włóczki powstały dzisiejsze czapeczki. Wzór bardzo prosty, bo tylko słupki i oczka łańcuszka. Robi się szybko, a efekt jest całkiem fajny. Zresztą sami oceńcie :) Zaczęło się od tej... Wzór spodobał się koleżance i zamówiła podobną dla córki... A później zamówiła jeszcze dwie, dla siostrzyczek - bliźniaczek. Kto powiedział, że bliźniaczki muszą mieć wszystko identyczne? Mi bardzo się taki wybór spodobał :) A Wy macie jakieś ulubione włóczki?

Pilotka :)

Dziś czapeczka. Powstała na podstawie zdjęcia. Niestety nie odnalazłam źródła, więc nie jestem w stanie podać. Czapeczka wykonana z włóczki bawełniano - akrylowej JEANS, szydełko 3,5mm. Robiło się przyjemnie, tylko naszywanie czerwonego paska nadszarpnęło moją cierpliwość, ponieważ musiałam robić to 3 razy, żeby efekt mnie zadowolił :D Modelem jest mój synek. Trochę trwało przekonywanie go, żeby założył kurteczkę i dał sobie zrobić fotkę, ale ostatecznie udało się :) Następnym razem będą letnie kapelusiki dla dziewczynek :)