Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą lato

Sznurkowa torba

Często w świecie rękodzieła bywa tak, że jakiś materiał, włóczka, koraliki nam się spodobają, więc kupujemy. A później to leży, bo nie mamy pomysłu, co z tego właściwie zrobić :D Tak było i u mnie - padło na sznurki bawełniane. Tyle cudowności z nich widziałam na różnych grupach rękodzielniczych, że też mi się zamarzyło je okiełznać. Pierwsze sznurki zamówiłam latem 2017. Pomysłów było sporo, ale początkowo jakoś się nie polubiliśmy. W paczce przyszły sznurki 3mm i 5mm. Dziś o tych pierwszych :) Rok przeleżały w dolnej szufladzie komody, wciąż szukałam pomysłu. Aż w tym roku zobaczyłam szydełkowe torby :D i już wiedziałam, że to idealny pomysł na wykorzystanie tych sznurków! :) Zrobiłam 2 kółka na zasadzie podkładek, do tego dorobiłam brzeg. Pasek zrobiłam również szydełkiem, na zasadzie podwójnego sznura. No i nie mogło zabraknąć chwosta! To must have tego roku! To takie moje wspomnienie lata w te piękne jesienne dni 💙 Torba sprawdziła się idealnie do letnich stylizacj...

Kocyk Leosia

Dziś kilka słów o moim  pierwszym szydełkowym kocyku 💙 Dziergam od lat, ale nigdy nie było odpowiedniego pretekstu, by stworzyć kocyk, a tak już mam, że nie lubię robić do szuflady... Dopiero wiosną stwierdziłam, że mój synek nie ma żadnego przejściowego okrycia, więc przejrzałam zapasy włóczkowe i znalazłam odpowiednią kombinację kolorów. Kocyk postanowiłam zrobić z włóczki Yarn Art Jeans, szydełko 3,5mm. Wzorów można znaleźć całkiem sporo, jednak mnie zainteresował standard - czyli kwadrat babuni (granny square). I tak jak początkowo nie byłam przekonana, tak w momencie zmiany kolorów coraz bardziej byłam zadowolona z decyzji 😃 Kocyk ma 75 cm x 75 cm i do wózka jest idealny 😊 Lubicie dziergać kocyki? Mi się to bardzo spodobało, więc to nie jedyny, który powstał u mnie w tym roku 😍 O drugim niebawem, a tymczasem miłego dnia 😉

Sukienka

W zaszłym roku zabrałam się za sukienkę dla córki. Jej historia do poczytania tu . W zeszłym roku ostatecznie zrobiło się chłodno i nie było okazji, by ją założyć. Niedawno wyjęłam ją z nadzieją, że może w tym roku córka ponosi... Niestety, okazało się, że pod paszkami jest za ciasna... Cóż, dla córki już za późno, ale żeby nie okazało się, że tyle czasu zmarnowałam postanowiłam wykorzystać co mam i zrobić sukienkę dla chrześniaczki :) Musiałam trochę obrobić dookoła szyjki i nad ramionami. Po pierwsze, żeby trochę zmniejszyć. Po drugie, bo bez obrobienia muszelkami była jakaś taka niewykończona... Zapięcie na mały guziczek... Ostatecznie na życzenie i w uzgodnieniu z pewną 2latką zrobiłam jeszcze kwiatka :) Jestem bardzo zadowolona z tej sukienki!! Mam nadzieję, że H. również będzie ją lubiła :) Włóczka - bawełna z wiskozą: Sonata (turkusowa) i Summer (biała) Szydełko 3mm

Czapeczki po raz kolejny :)

Męczyłam i męczyłam aż w końcu wymęczyłam ;) A wszystko przez to, że miały być gotowe na połowę maja... Tak już jakoś mam, że jak mam za długi termin to praca jakoś mi nie idzie... Chyba muszę działać pod presją czasu :) Przechodząc do rzeczy... Wiosenno letni kapelusik wykonany z bawełny 100%, szydełko 3mm. Na kwiatku przysiadł motylek :) Druga czapa wykonana jest z włóczki Jeans (Yarn Art), którą odkryłam w tym roku i zdecydowanie zgadzam się z moimi szydełkowymi koleżankami, że na wiosenne i jesienne czapy jest idealna! Czapa robiona szydełkiem 3,5mm. Po czapeczkach zabrałam się za serwetkę i nareszcie postanowiłam nauczyć się łączenia elementów, ale o tym w następnym poście :)