Przejdź do głównej zawartości

Jajo, czyli Święta w pełni ;)

Witajcie Kochani!
Już poniedziałek, a ja nawet nie zdążyłam złożyć Wam najserdeczniejszych życzeń... Tłumaczę to chorobą, która dopadła mnie przed samymi Świętami... W środę skończyłam ostatnie zamówienie, a wieczorem poczułam, że to nie będą zdrowe Święta... I niestety, nie pomyliłam się... W czwartek obudziłam się z katarem, bolącymi oczami i gardłem... Przypomniał mi się okres studiów, gdy podczas sesji była pełna mobilizacja, a po ostatnim egzaminie, jak stres i mobilizacja mijały często rozkładała mnie choroba...
W związku z chorobą musieliśmy odwołać plany wyjazdowe (wszędzie małe dzieci, więc nie chcemy ich bez sensu narażać)... Siedzimy zatem w domu, a ja przynajmniej mam czas nadgonić bieżnik, który planowałam zrobić już dawno, ale wciąż wpadały mi zamówienia (co w sumie mnie BARDZO CIESZY), więc bieżnik czekał cierpliwie na swoją kolej :) Ale o tym następnym razem...
Wracając do tematu posta - jajo, a nawet dwa, powstały różnymi technikami.
Pierwsze zrobione zostało na warsztatach w Klubie Rękodzieła techniką quillingu.


Drugie natomiast to wynik zabawy masą solną, która jest świetnym sposobem na spędzenie czasu z moimi maluchami.

 

RADOSNYCH  I  ZDROWYCH  ŚWIĄT !!! :)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Śpiworek do gondoli

Dzień dobry :) Za oknem lato, a ja przychodzę do Was z postem o zimowym śpiworku, który powstał jesienią... Tak to u mnie z czasem ostatnio bywa, ale najważniejsze, że w końcu się udało zebrać wszystko i opisać :) i w sumie tak myślę, że to całkiem dobry czas, żeby zacząć dziergać śpiworek, jeśli ma być na najbliższą jesień/zimę :) Śpiworek powstał na podstawie zdjęcia z internetu. Wszystkie przeliczenia oczek robiłam sama, nigdzie tego nie spisywałam w trakcie pracy. Tak naprawdę zrobiłam to dopiero niedawno na prośbę znajomej, która chciała zrobić podobny śpiworek i potrzebowała pomocy ;) Długo zastanawiałam się z czego dziergać. Ostatecznie sugerując się opiniami znajomych dziergaczek :* zdecydowałam się na BIG Merino od DROPSa (50g - ok.75m). Zużyłam 8 motków. Druty: 5mm Śpiworek robiony jest w całości. Zaczynałam od przykrycia, później spód i kończyłam kapturkiem. Początek to 76 oczek, przerabiane po 4 tzn. 1 przekładam 3 lewe, 4 prawe, 4 lewe, 4 prawe, 4 lewe ... i na ...

Ośmiorniczki

Ostatnio w mojej rodzinie prawdziwy boom dzieciowy :D Pierwszą ośmiorniczkę zrobiłam dla najmłodszego synka, a później już poszło ;) Kolejne powstawały, jako upominki dla nowych członków rodziny lub maluszków przyjaciół. Czasem dostawałam pytania jak najlepiej suszyć ośmiorniczki po praniu. Oto mój sposób :D A to moje ostatnie cudo 💚 zrobione dla maleńkiej Oleńki, która urodziła się kilka dni temu. Uwielbiam je robić 💙💚💛💜

Suknia ślubna :)

Suknia ślubna, dziergana w prezencie dla mojej Sis :*   Najpiękniejsza panna młoda i ja :D Fotkę wrzucam, bo sukienka pięknie się na niej układa ;) I mała niespodzianka :) Sposób pracy sukni podczas tańca i ogólnie poruszania się zaskoczył wszystkich. Patrzyłam i zachwycałam się każdym ruchem. Ależ byłam wtedy dumna! Nagrania bardzo amatorskie, do tego pan fotograf wciąż w kadr wchodził, ale myślę, że i tak widać, jak sukienka "tańczy" :) Podsumowanie: Kordonek: DMC Traditions Plus 10 530m/100gr Szydełko: 1,5mm Zużycie: ok. 700gr Czas pracy: ok. 400h Schemat: BRAK SCHEMATU, WIĘC PROSZĘ O NIEGO NIE PYTAĆ ;) Kordonek sprawdził się rewelacyjnie! Sukienka po zblokowaniu wytrzymała 12h szaleństwa i nie wyciągnęła się ani o centymetr!  O pracach nad sukienką możecie przeczytać TU :) A co Wy myślicie o sukience?