niedziela, 28 lipca 2013

Upalnie!

Czekaliśmy na lato, to je mamy ;) Ale jak dla mnie to zdecydowanie przynajmniej o 10 stopni za dużo... Zamówienia leżą, staram się je systematycznie realizować, ale muszę przyznać, że ostatnie dni temu nie sprzyjają... Nie dość, że wspomniane już upały dosłownie utrudniają mi pracę - szydełko ślizga mi się w ręce, bo akurat musiałam zrobić czapeczkę i kilka rzeczy z węża koralikowego, to jeszcze dopadła mnie angina i od środy się z nią męczę :/ Na szczęście jest już prawie dobrze. Sporo zaległości w weekend nadrobiłam, więc jutro od rana muszę pstryknąć fotki, by uwiecznić zanim twory pójdą w świat :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz