poniedziałek, 23 lutego 2015

Ferie... Czyli znowu niewiele robię ;)

Ferie to bardzo fajny czas. Można odpocząć, korzystać z uroków zimy... Tylko szkoda, że śnieg był raptem 2 dni. Jakieś 2 tygodnie temu w niedzielę udało nam się wyciągnąć sanki, w poniedziałek rano było jeszcze biało, ale zanim maluchy wróciły z przedszkola po śniegu została tylko szara breja... Zanim jeszcze okazało się, że zima nas oszczędzi zrobiłam zimowy komplecik dla córki :)


Komplecik zrobiłam ściągaczem, dla urozmaicenia dodałam tylko warkocz i pompon :) Włóczka to moja ukochana Himalaya Everyday.

I jeszcze kolejne bransoletki powstałe w tym roku w ramach mojego planu :)

21.01
22.01
23.01
24.01
25.01
26.01
27.01

Wiem, wiem... Już kończymy luty, ale u mnie zawsze zaległości z fotkami...
Miłego tygodnia :)

poniedziałek, 9 lutego 2015

Wirusowa pora...

Tyle razy cieszyłam się z poprawionej odporności, bo nawet nie pamiętam, żebym w zeszłym roku miała zwykły katar... A tu mnie dopadło... Temperatura ponad 39, gardło bolało, nos zatkany, wszystko obolałe... Typowa grypa mnie dopadła... I tak jak marzyłam o spokojnym chorowaniu, tak szybko pozbyłam się złudzeń, bo mąż wrócił z pracy też z temperaturą, a jednak dziećmi trzeba było się zająć ;) Maluchy tylko katar złapały, ale w przedszkolu prawdziwy pogrom, bo nie było połowy dzieci, a u synka w maluchach jednego dnia była tylko 8 z 25 dzieci!
Na szczęście nic poważnego się nie przyplątało, więc po chwilowej niemocy wracam do działania... Mam nadzieję, że w końcu nauczę się systematyczności, choć to zdecydowanie nie moja cecha :P

A wracając do planu, dziś prezentuję Wam kilka kolejnych bransoletek :)

9.01

10.01

11.01

12.01

13.01

14.01

15.01

16.01

17.01

18.01

19.01

20.01

Uffff... Na razie tyle, żeby Was nie zanudzić :D
A ja zmykam tworzyć kolejne cuda :P