czwartek, 31 lipca 2014

Kołowy debiut

Nareszcie trochę chłodniej! Lubię ciepło, ale takie do 25 stopni max :D
Wczoraj skończyłam komplecik jesienny dla córki. Rękodzieło ma chyba to do siebie, że wyprzedza się pory roku. Choć przyznam, że zdecydowanie lepiej czułam się robiąc w lutym letnie czapeczki niż latem jesienny komplet ;)

Do rzeczy...
W zeszłym roku miałam okazję podziwiać prace wykonane na kołach dziewiarskich (knitting loom). Zastanawiałam się nad kupnem podobnego "sprzętu", jednak zawsze coś i w końcu jak do tej pory nie kupiłam. Ale okazało się, że dzięki spotkaniom w Klubie Rękodzieła poznałam pewną wspaniałą osóbkę, która owe kółka posiada :) I tak dzięki Karolinie z Nitkowego Świata mam okazję je przetestować. To dzięki niej wiem, jak się w ogóle na nich pracuje. Dziękuję :* Z Karoliny pracami możecie zapoznać się tu - Zapraszam :)

Pierwszy komin postanowiłam zrobić dla córki. Miałam trochę włóczki kupionej na kocyk, który niestety ostatecznie nie powstał, więc postanowiłam ją wykorzystać. Robiłam z 3 nitek, żeby była odpowiednia grubość i wzór wychodził zadowalająco ;) A dzięki temu uzyskałam całkiem fajny efekt kolorystyczny... Zresztą sami oceńcie ;)
Próbka...


Lewa i prawa strona...




Pierwszy powstał komin. Po zdjęciu robótki z koła prezentuje się tak.


Ale moja córka miała swoją wizję, jej komin miał nachodzić na ramiona. Wzięłam więc szydełko i dorobiłam co nieco :)



Wzór prosty, bo tylko słupki i oczka łańcuszka, ale dzięki potrójnej włóczce i grubemu szydełku efekt jest bardzo fajny.


Włóczki jeszcze zostało, więc do kompletu powstała czapka :)



Na szczęście dzisiaj się ochłodziło, więc udało mi się namówić córkę na kilka fotek :) Wczoraj przy upale nawet z przymierzeniem komina był problem :P Czapkę zrobiłam wieczorem bez przymiarki, bo córka już spała. Na kołach pracuje się niesamowicie szybko, cały ten komplecik zajął może łącznie kilka godzin.






I co myślicie? Podoba się Wam taki komplecik?

7 komentarzy:

  1. Świetny komplet! Córcia prezentuje się w nim pięknie ;-)) Niezmiernie miło mi czytać tak ciepłe słowa (się zarumieniłam) ;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Samą prawdę napisałam ;)

      Usuń
  2. Super, tez się zastanawiałam nad kołami, pewnie trzeba będzie się zaopatrzyć. Myślałam też o młynku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Młynek może uda mi się kupić w przyszłym tygodniu, bo też już od co najmniej kilku miesięcy o nim myślę. W weekend mam małe święto, więc może sobie prezent wreszcie zrobię :D

      Usuń
  3. Bardzo fajny komplet! :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń