niedziela, 2 lutego 2014

Serwetka "czwarta"

Zdecydowanie nie mam głowy do wymyślania tytułów postów... :D
Dziś serwetka, która powstała od razu po zajączkowej, tylko - jak to u mnie bywa - musiała poczekać na zdjęcia. Wzór bardzo prostu, chyba aż za prosty, bo nie wymagał specjalnego skupienia i wyszło tak, że musiałam 2 razy pruć ostatnie rządki. Ale w końcu jest :)
Robiąc kilka miesięcy temu pierwszą serwetkę byłam zniechęcona, że wygląda nieciekawie. Była pofalowana, zdecydowanie nie przypominała tego, co miało być. Ale robiłam dalej wierząc, że po usztywnieniu będzie ok. I tak się stało. Wtedy nie robiłam fotek "przed", nie pomyślałam. Dlatego dziś fotka zarówno "przed" jak i "po" usztywnieniu:)

"PRZED"


 i "PO"




Serwetkę wykonałam z kordonka MAXI.
Szydełko 1,5mm.
Średnica serwetki ok. 32 cm. 

Chwilowo koniec z białymi serwetkami, bo skończyła mi się MAXI... Na szczęście kiedyś dostałam sporo innego kordonka, ale tylko kolorowego, więc chyba go wypróbuję. Jest delikatniejszy niż MAXI i pewnie praca nie pójdzie już tak szybko, ale co tam. Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz